O rzeczach różnych - Paweł Wroński
Blog > Komentarze do wpisu
A ja złoże oświadczenie

Wpis Ewy Milewicz na blogu stawia mnie w trudnej sytuacji. Bardzo cenię Ewę i rozumiem jej postawę. Poczucie solidarności nakazywałoby uczynić tak jak ona (choć Ewa zastrzega, że od nikogo takiej postawy nie wymaga). Jednak w tej sprawie postąpie odwrotnie.

Ewa należy do wielbicielek Henrego Thoreau twórcy teorii obywatelskiego nieposłuszenstwa. Thoreau który konflikt władza - sumienie rozstrzygał na korzyść własnego sumienia. Ja nie jestem aż takim zwolennikiem praw jednostki.

Mam jednak problem, niedawno napisałem, że skoro wiele grup zawodowych traktowanych jako zawody zaufania publicznego zostało zmuszonych do złożenia oświadczeń nie rozumiem dlaczego dziennikarze mieliby być z tego wyłączeni. Sam to napisałem kilka miesięcy temu i niestety nie nie mogę zmienić zdania z powodu postępowania Ewy.

wtorek, 06 marca 2007, pawel.wronski
Komentarze
2007/03/06 13:04:25
Ja też! Uwielbiam takie absurdalne happeningi. Dlaczego?...Wyjaśniam poniżej...
Pamiętnik Powsiński
-
2007/03/06 14:29:16
Czy ktoś ze zwolenników miłościwie nam panującej koalicji (z Romanem Giertychem nadal) mógłby napisać kilka słów jakie są konsekwencje (prawne) niezłożenia oświadczenia.
-
2007/03/06 15:30:28
Senman, a informację od nie-zwolennika przyjmiesz? :)

Zgodnie z art. 57 znowelizowanej ustawy, niezłożenie oświadczenia ma taki sam skutek jak złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą. Czyli pozbawienie funkcji publicznej (w tym przypadku utrata pracy przez dziennikarza).

Inna sprawa, to kwestia konstytucyjności tego przepisu.
-
2007/03/06 15:37:34
Dodajmy jeszcze, że w ciągu miesiąca redaktor naczelny powinien wezwać Pana Pawła do złożenia oświadczenia, jednocześnie informując go o skutkach niezłożenia (Art. 56 ust.1). Pan Paweł ma następnie miesiąc na zastanowienie się i złożenie tego oświadczenia redaktorowi naczelnemu. Resztę już opisał KAMNEZ. Miłej zabawy...
-
2007/03/06 15:38:28
Dzięki, Kamnez. To znaczy niezlustrowanym już-nie-dziennikarzom będą obcinać ręce i języki???
-
2007/03/06 15:48:21
Senman, trudno przewidzieć co im będą obcinać. Myślę, że ostatecznie zdecyduje o tym Trybunał (Konstytucyjny).

:)
-
2007/03/06 16:05:29
Do pytających o konsekwencje
Sprawa jest jeszcze bardziej zabawna, a może tragikomiczna.
To, że ktoś otrzymuje zakaz bycia dziennikarzem na 10 lat nie oznacza, że nie może pisać, pod pseudonimem, albo jako ktoś inny niż dziennikarz.
Nie jest rozwiązana kwestia co z osobami, u których zamawia się teksty.
Cała ustawa w części dotyczącej oświadczeń sprawia wrażenie majaczeń wariata.
Jeszcze gorzej jest w przypadku biznesmenów i naukowców, oni mają gorzej. W końcu my dziennikarze jesteśmy robić w tej sprawie larum, oni nie mają tak dużych możliwości.
Ale pamiętajmy to tym razem nie jest tylko dzieło PiS-u, ale i światłej Platformy oraz prezydenta.
-
2007/03/06 16:11:11
Przepraszam
W pośpiechu napisałem wyjątkowo koślawe zdanie.
Oczywiście chodzi o to, że my dziennikarze jesteśmy w stnie robić (albo lepiej ogłaszać) w tej sprawie larum.
pzdr
PS.
Oczywiście to czy ktoś pisze pod pseudonimem czy nie mogą sprawdzić służby specjalne IV Rzeczpospolitej. Przypomnijmy, że w PRL-u to się nie udawało, ale może teraz to udoskonalą?
-
2007/03/06 19:12:44
To, TY Senmanie, nie wiesz, co będą robić niezlustrowanym dziennikarzom ? Za karę będą oni nosić mundurki Giertycha i zostaną zmuszeni do pracy społecznej w redakcji Radia Maryja albo Naszego Dziennika. Dopiero potem będą im ucinać.
-
2007/03/06 23:08:18
Był taki piosenkarz - the Artist Formerly Known as Prince.

Pani Ewa pewno będzie pisała pod pseudonimem - Dziennikarka Dawniej Znana Jako Ewa Milewicz :-)

Też Ją będziemy czytać!
-
2007/03/07 01:09:04
"Mam jednak problem, niedawno napisałem, że skoro wiele grup zawodowych traktowanych jako zawody zaufania publicznego zostało zmuszonych do złożenia oświadczeń nie rozumiem dlaczego dziennikarze mieliby być z tego wyłączeni. Sam to napisałem kilka miesięcy temu i niestety nie nie mogę zmienić zdania z powodu postępowania Ewy."

Pisze pan tak, jakby żałował, że napisał kiedyś coś, co uniemożliwia panu popracie pani Ewy dziś. A gdzie sa pańskie poglądy??? Dlaczego nie powie pan, że podpisze się pod oświadczeniem, bo po prostu uważa pan to za potrzebne i słuszne, a nie dlatego, że inaczej wyszedłby pan na renegata.

Czy nie dlatego, że napisanie "lustracja dziennikarzy jest potrzebna i słuszna" oznacza też stwierdzenie: "Ewa Milewicz- moja kochana koleżanka - upiera się przy stanowisku niesłusznym i szkodliwym"?

Kunktator z pana :-)

-
2007/03/07 06:33:49
@haribu, pawel wroński:
czyzby postawa Pawla Wronskiego, o czym wyzej pisze haribu, byla przykladem syndromu GW opisanego przez RAZ w Michnikowszczyznie: nie wazne sa poglady, wazne jest kto je glosi ?
Albo przejawem braku zdecydowania ze strony PW ? Panie Pawle ? Albo ma Pan swoje poglądy albo ich Pan nie ma! Mam nadzieję, że ta różnic zdań z EM nie zaważy na Waszym koleżeństwie ?
-
2007/03/07 10:24:16
Panie Pawle,
narasta szantaż moralny - Żaakowski, Mazowieccki i inne tego typu "indywidualnosci". Przeciwstawienie się takiemu szantażowi moralnemu zapewne wymagał nieco odwagi cywilnej. ale cesarz lubi odwage cywilna, w pewnych rozsądnych granicach.

pozdrawiam
Bernard
-
2007/03/07 10:54:49
@Haribu i inni bojownicy:
A propos naszej dyskusji, przypomniało mi się wydarzenie z bardzo odległej przeszłości, kiedy to, małym pacholęciem będąc, uczęszczałem do przedszkola publicznego. Biegało nas po sali kilkadziesiąt, pewnie około trzydziestu maluchów. Klocki, misie, lale, zabawa wspaniała, można sie było w niej zapomnieć. No i zdarzyło się. Po sali rozszedł się smród świeżo zrobionej kupy. Panią zdenerwowało to bardzo. Kto to zrobił, niech się przyzna natychmiast! - krzyczała. Dziecko z kupą w majtkach jest niegodne przebywania w naszym Przedszkolu! Przerażone dzieciaki nie chciały się przyznawać po dobroci, więc pani ustawiła nas w rzędzie, kazała ściągnąć majtki i każdy musiał wszystkim pokazać swoją gołą pupę. Czy rozumiecie, co czuje dziecko ośmieszone i upokorzone w ten sposób? Oszczędzę czytelnikom dalszych szczegółów, bo pora na morał.

Trauma tych dziecięcych przeżyć musi być podobna do tego, czego dziś doświadczają niektóre środowiska - naukowcy, dziennikarze, którym jakaś pani przedszkolanka-pisowianka każe ściągnąć majtki przy wszystkich, żeby zobaczyć, czy nie ma w nich teczkowej kupy. A przecież byłem zawsze grzeczny, nie biłem innych dzieci, nie donosiłem, nawet walczyłem z pomidorową z ziemniakami i protestowałem przeciwko leżakowaniu, a teraz muszę pokazywać tyłek i poddawać się upokarzajacemu traktowaniu tylko dlatego, że głupi dorosły ma władzę.

Dlatego szanuję Milewicz, Mazowieckiego, Żakowskiego i innych, którzy "pani" powiedzieli "bujaj sie", a współczuję pozostałym, którzy będą tak stać z opuszczonymi spodniami na środku sali.

-
2007/03/07 11:04:20
Do haribu i innych
To, że kiedyś napisałem, iż skoro odbywa się lustracja zawodów zaufania publicznego to powinna być prowadzona lustracja dziennikarzy, a teraz nie mam nic przeciwko złożeniu oświadczenia to chyba raczej świadczy o stałości poglądów?
Na razie wydaje mi się, nawet z prywatnych „Gazetowych” rozmów, że jestem czarną owcą. Więc chyba nie o środowiskowy koniunkturalizm tu chodzi.
Dla mnie podpisanie oświadczenia nie jest żadną plamą na honorze, podobnie jak odpowiedzenie ankieterowi którą partię popieram (oczywiście inaczej odbiera to Ewa, której życiorys powinien być wzorem dla pętaków-lustratorów)

I ostatni argument. Przepis o lustracji dziennikarzy został przez PiS i pisolubnych Peowców obmyślony jako „Lex Agora” - czyli trzeba zrobić tak, aby moją firmę wykończyć (szczególnie uderza w kierownictwo Gazety).
Wychodzę z założenia, że w tym przypadku skuteczna jest metoda judo - jeśli ciągną to pchaj, jeśli pchają to ciągną. Mogę im złożyć swoje oświadczenie, bo i tak mam to całe towarzystwo gdzieś (nie chce ujawniać, gdzie, bo bym ujawnił tajemnicę państwową)
pozdrowienia
-
2007/03/07 11:16:47
Ja tam kiedy mąż bloxuje zdradzam go z zagubionym facetem, który właśnie uciekł z pierdla i pisze wspomnienia o kapusiach.
grupa3majaca.blox.pl/html
-
2007/03/07 11:39:13
Panie Pawle,
jest Pan wysoce zasłużonym człowiek dla michnikowszczyzny, ale proszę pamiętać o przypadku Romana Graczyka. Michnikowszczyzna potrafi wypluć nawet swoich (modne słowo wśród ludzi o lisim rozumku) "poputczików" jeśli noga im się powinie. Może to Pana drogo kosztować.

Ale cieszę się, że nie dał się Pan zwariować, respect, ale Adaś może być niezadowolony...

pozdrawiam
Bernard
-
2007/03/07 16:33:24
@Bernardo: No to powiało grozą... autorowi bloga zapewne stanął przed oczami obraz Naczelnego, który bez słowa wręcza mu samurajski miecz do popełnienia harakiri na środku redakcyjnej kantyny. Miecz, na którym widac jeszcze zakrzepłe strużki krwi Marka Remuszki, Krzysztofa Leskiego i Romana Graczyka.
Horror, horror... szepcze głosem Marlona Brando Wroński.
-
2007/03/07 18:12:31
@BERNARDO

Skoro przypadek p. Graczyka nazywasz "wypluciem", to jak należy mówić na to co "Oszołstwo" zrobiło z Wildsteinem:
wyrz...anie, czy wys...anie?
-
2007/03/07 20:07:59
Cieszę się bardzo, że jest pan czarną owcą. To się panu chwali, bo nonkonformizm w GW to naprawdę rzadkość.
A zauważył pan pewną ciekawostkę? Do tej pory jak ludzie GW chcieli walnąć w ideę lustracji, to mówili o "dzikiej lustracji". Ja od wczotaj słucham i czytam i jeszcze ani razu nie usłyszałem tego wyświechtanego pojęcia: "dzika lustracja". Bo istotnie samo złożenie oświadcznia to nie jest arbitralne napiętnowanie. O ewentualnej winie kłamcy będzie decydował sąd. Więc WSZYSTKO W TEJ LUSTRACJI JEST TAK JAK CHCIELIŚCIE.

Ale mimo to jest opór. Wyszło szydło z worka. Oto okazuje się, że ludzie GW pisząc tyle lat, że chcą lustracji, ale nie tej dzikiej, kłamali. BO WY W OGÓLE NIE CHCECIE LUSTRACJI - ŻADNEJ. Jak ustawy były radykalne o tworzeniu list bez sądowego przewodu, to waliło się w nie palką: "dzika lustracja, bez sądu, miliony pokrzywdzonych" itp. A teraz - jak jest cwyilizowana lustracja, sprawdzona na innych grupach zawodowych i weryfikowana przez niezawisłe sądy, to pałka "dzkiej lustracji" nie działa. Ale znalazło się inną: "choronię moją godność, nie będę się spowiadał, nie będę się babrał w swojej przeszłości" itd.
Gdzie się podziała dobra wola w przeprowadzeniu lustracji-tyle razy deklarowana? Czemu wszędzie na kazdym kroku stawiacie kłody, mnożycie problemy i jeszcze ten kompleks oblężonej twierdzy - Lex Agora. Zupełnie jak w Radiu Maryja.

Czy najświatlejsza redakcja w Polsce boi się prawy o tym kto spośród was był agentem? Widomo już, że Maleszka. Nie nurtuje pana pytanie czy aby tylko on?
-
2007/03/07 20:57:38
@HARIBU
"BO WY W OGÓLE NIE CHCECIE LUSTRACJI - ŻADNEJ."

O co Ci chodzi?
Dla osób rozgarniętych, nie jest żadną tajemnicą, że Gazetę Wyborcza i jej Redaktor Naczelny nigdy nie opowiadali się za lustracją w "wildsteinowskim" rozumieniu tego terminu, czyli w ujawnianiu kwitów jak leci, lub prawie jak leci.

Rozumiem ludzi którzy nie chcą od Pana Kurtyki zaświadczenia. Niby dlaczego człowiek który nie chciał od SB zaświadczenia że jest lojalnym obywatelem, ma chcieć teraz domagać się tego samego, tyle że za pośrednictwem Pana Kurtyki?


-
2007/03/08 00:00:15
Zakaz "bycia dziennikarzem" pewnie padnie w TK. To oczywiste godzenie w wolność słowa i to niezależnie od tego, jak oceniamy powinność złożenia przez dziennikarzy oświadczeń lustracyjnych.
-
2007/03/08 06:17:43
@senman: a miecz ów naczelny wręczał PW w rękawiczkach, bo jak relikwie na jego rękojeści były odciski palców Kiszczaka, albowiem od niego miecz ów dostał Naczelny jako rewanż za nazwanie generała człowiekiem honoru.
-
2007/03/08 23:27:59
A co, dziennikarze to świete krowy? Jak księży to mozna się nad nimi pastwić. I wydawać wyroki. A sami to co są lepsi? Absolutnie nie zgadzam się, żeby dziennikarze nie podlegali lustracji. Co więcej powinni!
-
2007/03/09 04:30:21
"Jak panna brzydka i nieposażna, to musi być miła." - Oto motto życiowe ministra Władysława Bartoszewskiego i credo jakim sie kierował reprezentujac Polskę w świecie.

Taką właśnie rolę słodziutkiego cukiereczka, milusiej panny wyznaczył Władysław Bartoszewski Polsce w stosunkach z zagranicą - czyli bycia MIŁYM, usłużnym, pokornym...

Ten syndrom dworskiej gnidy cechował i nadal cechuje cały czas naszą lewacką lumpen-elytę z PO i LSD, w tym i byłe MSZ...

Dlatego też cały czas łazili na czworakach by móc łatwiej lizać tam gdzie ich Oblubieńcy najbardziej lubią...
-
2007/03/09 04:33:26
1*.Tacy zdrajcy jak Igor Janke, bezczelnie nam wmawiają, że TYLKO media PRYWATNE są absolutnie wolne od grzechu UPOLITYCZNIENIA. Cud, istny cud!!

Na tym świecie pełnym podłości, OBŁUDY, zakłamania i zła, urodziła nam się niespodziewanie przecudna DZIEWICA medialna.
DZIEWICA medialna niczym nie skażona, wolna od wszelkich pokus, całkowicie NIEZALEŻNA bo namaszczona przepięknym przymiotnikiem - PRYWATNA! Wiec stał się CUD. Achhh.. Ochhh...

Ktoby pomyślał, ze zwykły DURNY przymiotnik może mieć aż tak nieprawdopodobną dziewiczą MOC sprawczą, czynić aż tak nieziemskie CUDA???
-
2007/03/09 09:50:17
Niestety pamiętam koniec stanu wojennego gdy od wielu osób wymagano podpisanie lojalki. Praktycznie od wszystkich nauczycieli, urzędników, prawników itd. Jeżeli pan Wroński nie widzi podobieństwa to jest mi przykro i mam prawo sądzić, że wówczas zachowywałby się tak, jak nie przystało człowiekowi honorowemu; po prostu by się zeszmacił.
Trzeba pamiętać tamte czasy, by czuć, że to co się teraz dzieje przypomina schyłek PRL-u.To nie ma nic z obywatelskim nieposłuszeństwem, to jest elementarna uczciwość. Czekam chwili gdy wyznawcy PiSu będą skandować nową wersję starego okrzyku Partia - Gierek.
-
2007/03/09 20:59:33
Ja proponuje by lustracja objac 15 mln polakow, a moze nawet 25 mln-wtedy nikt nie bedzie si krzywil, że ktos sie nad kogos wywyzsza. a co tam jak juz jest 700 tys to dlaczego nie 25 mln? to tylko 35 razy wiecej. ipn bedzie mial prace az do smierci ostatniego zlustrowanego. Tylko co takiego bedzie mialo to panstwo wspolnego z demokracją? tyle samo co panstwo, ktore proponuje lustracje 700tys osob, decyduje o tym kto moze byc dziennikarzem, ogranicza wolnosc slowa i lamie zasade domniemania niewinnosci.
-
2007/03/10 13:20:00
panie Pawle,
postępowanie pani Ewy nie jest aktem obywatelskiego nieposłuszeństwa. Prawo, z którym nie zgadza się Pani Ewa nie rodzi skutków ogólnospołecznych, prawo to nie dotyka bezpośrednio pana Kowalskiego z Pcimia czy panie sprzedawczynie z pasmanterii, dotyczy wąskiej grupy - przedstawicieli elit i władzy (czwartej na przykład). Z tego punktu widzenia, sprawa pani Ewy jest konfliktem przedstawicielki czwartej władzy z władzą ustawodawczą i wykonawczą. Piszę o tym, gdyż wielkie postaci historyczne, dopuszczające się obywatelskiego nieposłuszeństwa, działały działały na rzecz całych społeczeństw (vide: Gandhi, Martin Luther King). Nie chcę tu rozstrzygać, kto w tym sporze mam rację, ale nazywanie tego obywatelskim nieposłuszeństwem jest nadużyciem. Nie tylko semantycznym.
-
2007/03/10 13:21:57
P.S.: to po prostu prywatna sprawa pani Ewy Milewicz.
-
2007/03/13 08:47:03
Zwiadamiam i a kuku!! Niszczony przez Panią i dziennikarzy z Pani środowiska tj. saloonu za prawdziwy reportaż o PC oraz jej politykach pt. "Dramat w trzech aktach" dziennikarz Witold Krasucki otrzymał nagrodę - jako drugi z Polaków po Kapuścińskim - związku dziennikarzy hiszpańskich. Co najciekawsze nagroda przyznawana jest za "Wolność słowa". No i doczekaliśmu się... przy czym dziennikarzy reżimowych na czele z Panią jest więcej niż w czasach słusznie minionych.No i policzyliście się. "Kwiat" polskiego dziennikarstwa tj. Karnowscy, Semka, Łęski, Pospieszalski, Janke, Ziemkiewicz, Wildstein itp.itd... dało odpór "chwastom" tegoż zawodu tj. Paradowskiej, Żakowskiemu, Milewicz, Olejnik, Kolendzie itp.itd... W nagłaśnianym liście ta pierwsza grupa stwierdziła, że wszyscy występujący przeciwko lustracji mają coś do ukrycia i o zgrozo... może to być fakt, że urodzili się w okresie PRL, uczyli się wtedy, pracowali i kochali. Na dzień dzisiejszy dziennikarze o bardziej otwartych umysłach ponieśli klęskę a porażka ta będzie jeszcze większa ponieważ co do pryncypiów to może jest zgoda, ale co do narzędzi to to już nie. Kibicuję, ale to juz Waterloo.
-
2007/03/14 08:47:23
Rozumiem pańskie rozważania. Jednak cenię sobie postawę redaktor Ewy Milewicz.Czy wywodzi się ona z poparcia dla teorii obywatelskiego nieposłuszeństwa, czy z umiłowania zasady domniemania niewinności nie wiem. Wiem jednak, że zmuszanie wielu osób do składania oświadczeń w sytuacji, gdy dokumenty SB będą wkrótce ogólnie dostępne zakrawa na powiększenie chaosu poprzez zwiększenie liczby dokumentów, które trzeba będzie przejrzeć i zarchiwizować.